Borejkowie, czy istniejecie naprawdę?

19.4.18

Kiedy w dzieciństwie sięgnęłam po pierwszy tom Jeżycjady, przeniosłam się do świata kochanej, zabawnej, ciepłej i idealnej rodzinki, której losy śledzę do dziś i niecierpliwie wyczekuję kolejnych tomów. Po przeczytaniu każdej części zaczynasz wierzyć, że z rodziną to dobrze jednak nie tylko na zdjęciu...




JEŻYCJADA

Akcja całego cyklu rozpoczyna się pod koniec 1975 roku i trwa do dziś. Na kolejnych stronach książek poznajemy coraz to nowych bohaterów, którzy przyjmują pierwszo- i drugoplanowe role w różnych tomach. Całość historii budowana jest jednak wokół rodziny Borejków, o których pisałam we wstępie. Zabawne perypetie czterech córek i ich rodziców tworzą już od wielu lat klimat całej Jeżycjady. To książki o cieple rodzinnym, miłości, wyrozumiałości, wzajemnej pomocy napisane w taki sposób, że nie da się nie czytać ich z rozrzewnieniem, wspominając pierwsze miłości, sukcesy, czy kłopoty. 




"Ciotka Zgryzotka"

Zapach pierwszych jesiennych wieczorów, polska wieś, dom na uboczu, życie bez pośpiechu i na ich tle nastoletnie perypetie Nory - córki Pulpecji. Na jej drodze pojawia się dwóch absztyfikantów (jakie to borejkowskie słowo!), którzy walczą o względy szesnastolatki. 
Dowiedziałam się co słychać u Borejków, jak się mają Ignacy senior i Mila, a także ich dzieci i wnukowie. Duża część książki jest poświęcona synom Idy i Gabrysi - Józkowi, który przygotowuje się do ślubu i Ignacemu Grzegorzowi, który spodziewa się potomka. 
Pani Musierowicz nie szczędzi ani humoru ani wzruszeń, dlatego do wszystkich książek wracam z ogromnym sentymentem bo wzbudzają we mnie piękne emocje i wspomnienia. To stanowi ich niezwykły atut, ponieważ wprowadzają w błogi stan, rysują świat, w którym najważniejsza jest miłość. Pozwalają uwierzyć, że idealne relacje oraz związki jednak istnieją. 




Przeczytaj, nie pożałujesz!

Jeżeli nie znasz jeszcze Jeżycjady, to serdecznie polecam Ci całą sagę. Przeniesiesz się na ulice Poznania, zakumplujesz z bohaterami na długie lata, będziesz się wzruszać i śmiać do rozpuku. Pomimo tego, że książki uznawane są za literaturę młodzieżową, to znajdziesz tam również rozterki i radości dojrzałych członków klanu Borejków. Choć historia ciągnie się od wielu lat, to z każdym nowym tomem autorka czymś mnie zaskakuje. 



Na koniec zdjęcie, które darzę ogromnym sentymentem. Zostawiłam je specjalnie bez poprawek - nie przycięłam, nie wyostrzyłam. Od zawsze wiedziałam, że miejsca opisywane przez Małgorzatę Musierowicz istnieją naprawdę, jednak kiedy jako szesnastolatka pierwszy raz znalazłam się w Poznaniu i zobaczyłam na własne oczy kamienicę z adresem Roosvelta 5 zaczęłam odbierać ten świat jeszcze bardziej autentycznie! 
Szukałam wówczas wzrokiem młodego Ignacego wracającego pospiesznie z biblioteki, siedemnastoletniej Gabrysi idącej na trening koszykówki, małej Nutrii i Pulpy oraz Idy i Mili z zakupami, ale widziałam je tylko oczami wyobraźni. 

__________________________________________________

Jeżeli tekst Ci się podobał i chcesz być na bieżąco z moją blogową twórczością, nie zapomnij znaleźć mnie na FACEBOOKU i INSTAGRAMIE. Będzie mi również bardzo miło, jeżeli udostępnisz post lub go skomentujesz - to dla mnie znak, że doceniasz moją pracę :)

MOGĄ CI SIĘ RÓWNIEŻ SPODOBAĆ

0 komentarze

OBSERWUJ PRZEZ E-MAIL